Chów przemysłowy śmierdzi w Szczecinie.

Bardzo cieszę się, gdy koordynatorzy lokalni postanawiają wzbogacić naszą małą akcję o swoje pomysły. We Wrocławiu był to stolik z petycjami i zdjęcia, w Poznaniu – maski gazowe i własnoręcznie robione koszulki. W Szczecinie happening wzbogacony został o element muzyczno-taneczny. Nasz lokalny koordynator Łukasz, który tworzy muzykę, zaprezentował w jego trakcie utwór „Mleczko”, w którym industrialne bity przeplatały się z odgłosami wydawanymi przez cierpiące krowy. Muzyka zwracała uwagę przechodniów.

Na Placu Grunwaldzkim, przecinanym przez tramwaje, zebrała się grupka dziesięciu osób. Zaczęliśmy – jak zwykle – punktualnie, i ku mojemu zaskoczeniu ulotki rozeszły się błyskawicznie! Na szczęście nasz samochód nie stał daleko i po chwili mogliśmy wznowić dystrybucję materiałów. Na happeningu pojawił się również wracający ze swej wyprawy rowerowej Andrzej, nasz pracowity aktywista. Od dzisiaj razem dzielić będziemy dole i niedole bycia w ciągłej trasie. :)

Muszę przyznać, że bardzo spodobały mi się pomysły Łukasza, który nie dość, że przyniósł muzykę, to jeszcze, przebrany w strój świni, odegrał do niej mały performance.

Wszystko podziwiać możecie na zdjęciach. Gdy to piszę, walczę z Internetem w drodze do Trójmiasta, gdzie czeka na nas Asia z Avocado.

Share and Enjoy:
  • Print this article!
  • Turn this article into a PDF!
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Twitter
  • MySpace
  • Digg
  • Reddit
  • Technorati
  • Facebook
  • Identi.ca
  • Google Bookmarks
  • StumbleUpon

Related posts:

  1. Chów przemysłowy śmierdzi – pierwszy happening już za nami!
  2. Ostatnia relacja z trasy - Bydgoszcz!
  3. Wrocław - byliśmy tam!

 

4 komentarze »

  1. 1

    martapaciorkowska napisał(a),

    Lipiec 14, 2009 @ 10:31   Cytuj

  2. 2

    Nitek napisał(a),

    Lipiec 14, 2009 @ 13:39   Cytuj

    Faaaaaaaajnie :)
    świetnie spisaliście się z cyrkowymi plakatami, ale dziś niestety ciągle słychać megafony i denerwującą muzyczkę… :P
    Może uda nam się tam wybrać :) i trochę ulotek chociaż rozdać.

  3. 3

    Nat napisał(a),

    Lipiec 14, 2009 @ 15:11   Cytuj

    Kawal dobrej roboty! Jak bedziemy chcieli zrobic cos takiego za rok to jade. A na razie pozdrawiam z Berlina i zycze powodzenia na dalszej czesci trasy! ;))

  4. 4

    Pan Łukasz :) napisał(a),

    Lipiec 16, 2009 @ 17:24   Cytuj

    Relacja dzieci z happeningu
    http://www.latowteatrze.pl/node/150
    i mój komentarz.

RSS komentarzy · TrackBack URI

Dodaj komentarz