Poznań – miasto doznań!

Brak słów, żeby to opisać! Pod Arsenałem na starym rynku zebrało się dzisiaj 30 osób! Wszyscy po to, aby zaprotestować przeciwko przemysłowym hodowlom i zachęcić do weg(etari)anizmu. Był z nami Jurek Duszyński z Zielonej Polski, który z przemysłowym chowem walczy już 30 lat.

Grupa Vege On zrobiła robotę, jak to mawiają. Większość osób wystąpiła w przygotowanych wcześniej koszulkach z hasłem „Chów przemysłowy śmierdzi”. Jedna osoba przygotowała kilka zwierzęcych masek oraz wystąpiła w roli hodowcy – biznesmena, który chciał zyskać jak najwięcej kosztem cierpienia zwierząt.

Media również nie zawiodły – dwie telewizje, radio, gazeta, portale internetowe – pierwszą relację możecie podziwiać już tu.

Potrzebowaliśmy takiego happeningu! Naładował nas wszystkich pozytywną energią i dał siłę na następne sześć, które odbędą się bez dnia przerwy (nocujemy dwie noce u Avocado w Trójmieście, więc wycieczka na plażę będzie nam musiała wystarczyć). Pozytywnie naładował nas również Rozbrat, gdzie nocowaliśmy i zostaliśmy bardzo miło przyjęci. Wieczorne pogaduszki przy ognisku pozwoliły się nieco odprężyć, pokój gościnny z wygodnymi kanapami pozwolił się wyspać, a wspólne śniadanie na skłotowym dziedzińcu pozwoliło nieco nacieszyć się tym fantastycznym miejscem.

Na rynek ruszyliśmy na piechotę i dotarliśmy na miejsce w niecały kwadrans. Gdy tylko zaczęliśmy się rozstawiać, dosłownie obległy nas media. Intensywność całego happeningu – rozmów z mediami, megafonu, słońca, kilku niemiłych incydentów – dała się we znaki, ale pokrzepiająca herbatka i przekąska na Rozbracie pozwoliła odzyskać siły i odpocząć. A było po czym!

Agata z Vege On przez cały happening mówiła przez megafon i robiła to rewelacyjnie. Podawała przechodniom mnóstwo ciekawych i nieraz szokujących informacji dotyczących przemysłu mięsnego. Przez cały czas trwania naszej akcji na rynku obserwowała nas kilkunastoosobowa (zmieniająca się) grupa przechodniów.

Vege On włożyli dużo pracy w promocję i przygotowanie tej akcji. Jesteśmy im za to niezmiernie wdzięczni. :) Dziękujemy Agacie, Bartkowi, Danielowi, Paulinie i całej reszcie grupy. Trzymamy kciuki za następne Wasze akcje!

Dzięki dla Wojtka za jego zdjęcia. Jeśli znajdziecie jakąś relację w mediach, śmiało wklejajcie linka w komentarzach. Więcej naszych zdjęć, jak zwykle, na naszym koncie picasa.

Facebook Comments

Może Ci się również spodoba

Shares