Wegańska Szwecja, polecam

Teraz wszyscy w różnych rozjazdach, postanowiłam więc podzielić się wrażeniami dotyczącymi mojego niedawnego pobytu w Szwecji. Toż to raj dla wegan (i wegetarian, of course) !

sweden

To, że tamtejsze społeczeństwo jest bardziej ekologicznie świadome, to w sumie wiadomo, że mają więcej wegetarian – też, ale nie spodziewałam się aż tak wielu miłych niespodzianek.

Przede wszystkim – wszyscy wiedzą, co to znaczy, że coś jest wegańskie, nie trzeba nikomu tłumaczyć, gdzie się nie pójdzie to jest taka opcja do wyboru. Po drugie – nawet w niewielkim mieście, w którym byłam (Karlstad) dostępność wegańskich produktów przyprawia o zawrót głowy.

Zacznijmy od lodów :) Tyle smaków, rodzajów, że mimo, iż Szwecja do najcieplejszych krajów nie należy, można je jeść bez końca. Dostępne w niemal każdym sklepie, zajmują pół lodówki, bo są popularne nie tylko wśród wegan. Ot, na przykład tu :

rozki1

no i jogurty : z mleka sojowego i owsianego :

yosa

Poza tym kraj jest piękny, ludzie mili, więc jeśli ktoś nie przepada za upałami to miejsce w sam raz, żeby sobie trochę odpocząć. Zwłaszcza przy czekoladowych wegańskich lodach.

PS. W Szwecji dwa razy do roku odbywa się spory festyn wegański, na którym prezentują się głównie firmy spożywcze, ale nie tylko. Jak ktoś ma po drodze to chyba optymalny czas na odwiedziny.

Facebook Comments

Może Ci się również spodoba

Shares