McDonald’s uprawia greenwashing cz.2

McDonalds Logo

Przedstawiciele McDonald’s oznajmili, że sieć fast-foodowych restauracji zmieni barwy. Zastępca dyrektora generalnego na Niemcy, Holger Beeck, oświadczył, że logo firmy w przyszłości widniało będzie na zielonym tle.


McDonald’s czerwień zamienia na zieleń: logo firmy, żółta litera M, w przyszłości będzie widniało na zielonym tle – taką wiadomość przekazał zastępca dyrektora generalnego na Niemcy, Holger Beeck, w poniedziałkowym wydaniu „Financial Times Deutschland”. Ma to symbolizować troskę o środowisko naturalne, twierdzi Beeck.

Po dobiegającej końca restrukturyzacji i modernizacji wewnętrznej nadszedł czas na zadbanie o wygląd zewnętrzny, który, „zamiast czerwieni [ma cechować] duża ilość zieleni” – stwierdza w swojej wypowiedzi dla dziennika Beeck.

Całość artykułu tutaj w języku niemieckim.

Po opisanym przez Martę pierwszym „zielonym” McDonaldzie teraz „restauracje” tej sieci na prawdę będą się mieniły tym kolorem.

Czyżby McDonald’s, który zawsze uchodził za symbol braku szacunku dla środowiska, zwierząt i ludzi wreszcie przejrzał na oczy i postanowił zmienić swoje postępowanie? Bardzo wątpię. Przynajmniej jeśli chodzi o realną zmianę, bo taktyka pr’owa zmianie uległa na pewno.

Czytając doniesienia o „trosce o środowisko naturalne” (który to slogan jest już chyba równie popularny jak „w trosce o zadowolenie klienta”) McDonald’s warto przytoczyć raport, który w dosyć dobitny sposób ukazuje pozorność działania firmy. Dla nielubiących czytać służę również wersją skondensowaną w postaci graficznej.

01020128367200

W przypadku McDonald’s szczególny dysonans poznawczy powstaje głównie w kontekście samych podstaw działalności tej firmy, czyli jadłospisu.  W obecnej ofercie McDonald’s 20/23 produktów zawiera mięso, żaden nie jest oparty na warzywach (pomijam sałatki i frytki, które nota bene nie są wegańskie, ani nawet wegetariańskie, gdyż przygotowywane są na tłuszczu zwierzęcym). Warto zaznaczyć, że mięso w McDonald’s nie pochodzi z hodowli ekologicznych, nie stosuje się nawet tak zwanego „szczęśliwego mięsa” (które w rzeczywistości jest tylko kolejnym wymysłem w celu uspokojenia sumienia konsumenta), a swoją działalność opiera on na klasycznych kapitalistyczno-kolonialnych schematach działania, czyli wycinkach lasów pod pastwiska, wykupywaniu gruntów po preferencyjnych cenach, czy też wyzysku pracowników w trzecim świecie (ale też w społeczeństwach zachodnich). Wynika z tego jasno, iż najbardziej skuteczną formą walki McDonald’s z globalnym ociepleniem (jak również z wieloma innymi problemami natury społecznej) byłoby zamknięcie firmy na cztery spusty, zlicytowanie majątku i przekazanie go na rzecz organizacji walczących o zapobieżenie zmianom klimatycznym lub też propagujących dietę wegańską (cóż za wspaniała wizja).

W obecnym kształcie jedyną zmianą jest zmiana estetyczna. Ja sam dużo bardziej od czerwonego wolę kolor zielony. Obawiam się jednak, że w przypadku McDonald’s zamalowana czerwień prędzej czy później zacznie przebijać i to właśnie mieszanka tych dwóch kolorów jest prawdziwym kolorem działań firmy McDonald’s.

Dla zainteresowanych podsumowanie mojego wywodu w wersji dźwiękowej.

Facebook Comments

Może Ci się również spodoba

Shares