Karpiowa (r)ewolucja?
Zmieniła się ustawa o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2009r nr 79. poz 668.). Przez dodanie magicznego, drobnego “w tym” sprzedaż żywych karpi przed Świętami stała się niezgodna z prawem. Postanowiliśmy przypomnieć o tym wszystkim supermarketom, wysyłając do nich poniższy list. Mamy również zamiar częściej się w marketach pojawiać i sprawdzać, jak w tym roku stosują się one do przepisów. Jak widać, niektórzy bezczelnie ignorują zmiany w prawie.
Na zdjęciu: Jedyny sposób, w jakim karp powinien pojawić się na stole - ciasteczka w kształcie karpi! :)
Szanowni Państwo,
Uprzejmie informujemy, że w roku 2009 nastąpiła zmiana przepisów dotyczących ochrony zwierząt. Zgodnie z nowelizacją art 2. z tego roku do ustawy o ochronie zwierząt oraz związanych z nią innych ustaw i rozporządzeniach o uboju zostały włączone również karpie.
W związku z tym w chwili obecnej karpie są objęte ochroną przewidzianą w ustawie dla pozostałych zwierząt kręgowych.
Oznacza to w praktyce, że karpi, tak samo jak innych zwierząt kręgowych, nie wolno:
- Zabijać na terenie sklepu.
- Przewozić bez dostępu do tlenu (w przypadku karpi - tlenu zawartego w wodzie).
- Sprzedawać w plastikowych torebkach lub do wiaderek, koszyków itp.
- Dokonywać samodzielnie ich uboju w domu.
Zgodnie z ustawą jedyną legalną formą uboju karpi jest zabijanie ich od razu w hodowlach przez wykwalifikowanych pracowników. Do sklepów mogą zostać przewożone i sprzedawane wyłącznie karpie już zabite.
Ponieważ taka nowelizacja ustawy idzie w parze z zasadami humanitaryzmu, Fundacja Viva! będzie monitorować przestrzeganie tej ustawy w sklepach oraz sieciach supermarketów. Nasi przedstawiciele odwiedzają sklepy i w przypadku zauważenia działań niezgodnych z ustawą wykonują odpowiednią dokumentację, a następnie Fundacja Viva! składa sprawę do sądu.
Niezależnie od tego, wyjątkowo drastyczne przypadki nagłaśniamy w mediach. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji gdy:
- ryby trzymane są w brudnej wodzie, w zbyt małej ilości wody lub w wodzie nie nasycanej tlenem,
- ryby są zabijane i patroszone na terenie sklepu.
Mamy nadzieję, że Państwa firma zastosuje się do nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt i zrezygnuje ze sprzedaży żywych karpi.
Jak wszystkie zwierzęta posiadające system nerwowy, karpie odczuwają ból i cierpienie. Przebywanie w pojemniku z brudną i pozbawioną tlenu wodą jest dla nich torturą. Sam fakt stłoczenia ich na małej przestrzeni uniemożliwia im poruszanie się, a poruszanie się jest warunkiem niezbędnym, aby przez skrzela karpia przepływała woda i tym samym dostarczała mu tlenu. Tylko w ten sposób karp może oddychać - inaczej się dusi, przy czym duszenie to jest powolne i długotrwałe - karpie w sklepach dogorywają całymi dniami, niektóre tygodniami. Ten barbarzyński proceder odejdzie wkrótce do przeszłości i mamy nadzieję, że z Państwa pomocą stanie się to szybciej, niż później.
Z poważaniem,
Fundacja Viva!
Related posts:















Ana napisał(a),
Grudzień 8, 2009 @ 17:35 Cytuj
Czyli jak u mnie pod domem sprzedają żywe karpie, mogę ich podać do sądu? :)
Mustafa napisał(a),
Grudzień 8, 2009 @ 18:55 Cytuj
Podać zawsze możesz, ale co z tego wyniknie?
Asia napisał(a),
Grudzień 9, 2009 @ 01:39 Cytuj
Do sądu podawać nie musisz, ale zawsze możesz “podkablować” :) Chociażby do Vivy!
martapaciorkowska napisał(a),
Grudzień 10, 2009 @ 11:47 Cytuj
Dodałam odpowiedni dziennik ustaw: Dz. U. z 2009r nr 79. poz 668
Do sądu nie, ale na policję warto w kryzysowych momentach dryndnąć. Niezależnie od tego, czy zajmą się sprawą, czy nie, siejecie ziarna, że tak powiem. Zwrócić uwagę też sprzedawcy/właścicielowi warto.
Pozdrawiam.
kiziamizia1000 napisał(a),
Grudzień 11, 2009 @ 18:18 Cytuj
w Szczecinie w carrefour sprzedają żywe karpie szczelnie owinięte w foliowe reklamówki,jestem tam kasjerką i szlag mnie trafia jak musze te biedne ryby przesuwać przed kasą a one skaczą na tej tasmie i duszą sie,a klienci mają niezły ubaw bo rybka podkoczyła…o zgrozo!!!!
Olga napisał(a),
Grudzień 16, 2009 @ 15:19 Cytuj
Zawsze możesz takim ignorantom coś powiedzieć ;) odpyskować, że tak powiem.
tomek napisał(a),
Grudzień 18, 2009 @ 02:49 Cytuj
Cześć
chcę wystosować podobne pismo, ale mam kilka wątpliwości. Proszę więc o udzielenie mi odpowiedzi:
napisane jest, że nie można: „sprzedawać w plastikowych torebkach lub „wkładać” (prawdopodobnie tutaj powinno być) do wiaderek, koszyków itp.”
a na stronie TOZ’u „apel karpia” napisane jest coś takiego:
“Trzymanie ryb w pojemnikach BEZ (specjalnie dużymi literami) wody lub wkładanie żywych zwierząt do plastikowej siatki, jest równoznaczne z powolną i nacechowaną wielkimi cierpieniami śmiercią przez uduszenie i stanowi naruszenie przepisów ustawy o ochronie zwierząt z 21.08.1997 r. art.: art. 4 pkt. 8 i pkt. 12, art. 5, art. 6 ust. 1 i ust. 2 pkt. 10. Naruszenie powyższych przepisów wyczerpuje znamiona art. 35 przywołanej ustawy i jest zagrożone karą pozbawienia wolności do 2 lat, ograniczenia wolności lub grzywny.”
Jak jest więc przyjęte dokładnie? Bo wynika, że można przetrzymywać karpia w wiaderku, lub innym naczyniu z wodą, a wg tego co napisaliście na blogu jest zupełnie inaczej.
- jeżeli nie można zabijać ich na terenie sklepu? to gdzie? (zaplecze sklepu to już nie teren sklepu?)
W tym artykule jest jasno powiedziane, że:
“Sejm w kwietniu przyjął nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, gdzie zabrania się przechowywania i transportu żywych karpi w plastikowych reklamówkach, przetrzymywania ich w zbyt małej ilości wody, a nawet zabijania w obecności klientów – do tego powinno być przeznaczone specjalne miejsce na zapleczu sklepu, gdzie ubojem zajmie się przeszkolony pracownik… z co najmniej zasadniczym wykształceniem.”
link: http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091216/REG00/342154645
Więc jak ma się sprawa z zabijaniem karpi na własną rękę?
proszę o odpowiedź jak najszybciej, święta już lada moment…
tomek napisał(a),
Grudzień 18, 2009 @ 04:31 Cytuj
polecam też odnośnik o Karpiach na forum Empatii: http://forum.empatia.pl/viewtopic.php?f=23&t=888
martapaciorkowska napisał(a),
Grudzień 21, 2009 @ 12:28 Cytuj
Tomku, siatki i wiaderka w naszym tekście w domyśle są bez wody.
Według naszej interpretacji ustawy o ochronie zwierząt, nie wolno sprzedawać żywych karpi - podobno jak w supermarketach ani nie sprzedaje się żywych kur czy świń z przeznaczeniem na konsumpcję, ani nie zabija się ich na miejscu “dla świeżości”. A jeśli komuś uda się kupić żywą rybę, to nie może zabić jej samodzielnie, tylko musi zanieść ją do rzeźnika. Taka jest nasza interpretacja.
Pozdrawiam.
anty napisał(a),
Grudzień 28, 2009 @ 12:27 Cytuj
Kiedy wreszcie będzie zakaz sprzedawania żywych ryb …? W carrefour w Warszawie niby były w duzym pojemniku….i co z tego ? polowa byla martwa , woda czerwona od krwi… pakowane oczywiście żywcem do torebek foliowych,,Czy tak trudno po prostu wprowadzic zakaz sprzedawania żywych ryb ? Zróbmy coś z tym.