Akcja dla karpi 2009


Grupa osób broniących praw zwierząt, związanych z Fundacją Viva! Akcja dla Zwierząt oraz Warszawską Grupą Samby, zgromadziła się w Carrefourze w Arkadii. Zorganizowali akcję mającą na celu zwrócenie po raz kolejny uwagi na świąteczny los karpi. Mimo nowelizacji Ustawy o Ochronie Zwierząt, zabraniającej pakowania karpi do reklamówek oraz określającej warunki i kwalifikacje osób uprawnionych do uboju ryb, które zabraniają zabijania ryb w sklepie i w domu, nie ma wyraźnych zmian. Te zwierzęta nadal są sprzedawane i przewożone w nieodpowiednich warunkach, przy bierności służb powołanych do kontrolowania prawa.
Karpie wciąż są transportowane w małych ilościach lub bez wody. Przy przenoszeniu ryby, czy to w hodowlach, czy na terenie sklepu, są traktowane jak przedmioty przesypywane, podnoszone za skrzela, wyławiane kaleczącymi je podbierakami.

Zbiorniki z rybami są przepełnione, źle lub w ogóle nienapowietrzone, a często jest w nich więcej krwi niż wody. Pakowanie karpi do torebek bez wody jest na porządku dziennym. Mimo że sklepy asekuracyjnie wywieszają tabliczkę z informacją: „Karpie pakujemy do foliówek na wyraźne życzenie klienta, to nie zwalnia ich od odpowiedzialności karnej związanej z nieprawidłowym traktowaniem ryb.

Ubój, który ma miejsce na terenie sklepów jest dokonywany niefachowo przez osoby bez kwalifikacji i przeszkolenia, zatrudnione czasowo w okresie świątecznym. Skutkuje to m.in. wyjątkowo niehumanitarnym patroszeniem żywych, nieogłuszonych ryb lub wielokrotnym uderzaniem karpia pałką zamiast jednokrotnego, precyzyjnego ciosu. Sprzedawanie przez sklepy żywych ryb jest sytuacją kryminogenną, gdyż klienci sklepów również nie posiadają odpowiednich kwalifikacji, doświadczenia i przeszkolenia, by przy zabijaniu oszczędzić karpiom cierpień.

Protestujący skandowali hasła: „Czy się stoi, czy się pływa żyć chce każdy nawet ryba oraz mieli transparent z napisem: „Ryby nie rosną na drzewach. Przebrani za karpie, rozdawali ulotki, rozmawiali z klientami sklepu, namawiając ich do obchodzenia bezkrwawych świąt.

Wielu ludzi nie wie i nie zastanawia się nad tym, że karpie potrafią odczuwać ból podobnie do innych zwierząt, również ssaków (mają w mózgu ośrodek odpowiedzialny za odczuwanie przyjemności i bólu). W świadomości Polaków ryby funkcjonują jak rośliny i przedmioty, tymczasem to, że nie wydają głosu, nie może dawać nam przyzwolenia na okrutne traktowanie i lekceważenie ich naturalnych potrzeb.

Część osób wybiera zakup nieżywych ryb, by oszczędzić im bólu i stresu związanego z niefachowym transportem i ubojem w domu, ale nie mają świadomości, że mimo wszystko kupują umęczoną rybę, która została zabita we wcale nie lepszy sposób, bowiem powszechną praktyką w sklepach jest zostawianie karpi bez wody, dopóki się nie uduszą. Dlatego przede wszystkim zachęcamy Polaków do zmiany niechlubnej tradycji gehenny wigilijnych karpi i wybranie w tym świątecznym okresie miłosierdzia, współczucia i życzliwości dań wegetariańskich, w które i tak jest bogata bożonarodzeniowa kuchnia. Więcej informacji: http://www.krwaweswieta.pl – muzyka na początku – Kolęda Ideologiczna, dźwięk na końcu – rozmowy astronautów z Apollo 11.

Facebook Comments

Może Ci się również spodoba

Shares