Konferencja PRAWNE I ETYCZNE ASPEKTY HUMANITARNEJ OCHRONY ZWIERZĄT

pies11 maja 2010
Traffic Club
,
Bracka 25 w Warszawie.

Otwarcie Konferencji 14.20 – 14.30
Katarzyna de Lazari, Cezary Wyszyński

Tomasz Kozłowski wstęp oraz prowadzenie konferencji 14.30 – 14.40
Filozofia Praw Człowieka a Filozofia Praw Zwierząt

Peter Singer 14.40 – 15.10
Equal Consideration for Animals: Its meaning and its implications
Gdy myślimy o zwierzętach tak samo jak o nas: znaczenie i konsekwencje

Maria Szyszkowska 15.10 – 15.25
Stosunek do zwierząt miarą wartości człowieka.

Sonja Van Tichelen 15.25 – 15.55
Eurogroup for Animals – goals, activities, achievements.
Endeavours for improvement of animal welfare standards – a never – ending story?

Eurogroup for Animals – cele, działania, osiągnięcia.
Wysiłki na rzecz poprawy standardów dobrostanu zwierząt – niekończąca się opowieść?

Andrzej Majewski 15.55 – 16.10
Zasady prawne dopuszczalności przeprowadzania doświadczeń na zwierzętach.

Joanna Miłkowska 16.10 – 16.25
Status prawny ryb w wewnętrznym porządku prawnym RP oraz systemie prawa Unii Europejskiej – problemy i perspektywy.

Robert Maślak i Agnieszka Sergiel 16.25 – 16.45
Prawne aspekty utrzymywania a dobrostan zwierząt w ogrodach zoologicznych.

Justyna Zwolińska 16.30 – 16.45
Polscy prawnicy – udział w procesie tworzenia i stosowania regulacji dotyczących
ochrony zwierząt

Podsumowanie i zamknięcie Konferencji 16.50 – 17.00
Tomasz Kozłowski i Agnieszka Gruszczyńska

***

Powyższa informacja wymaga krótkiego komentarza. Pierwotnie bowiem konferencja odbyć miała się na Uniwersytecie Warszawskim. Zaproszeni goście, w większości uznani profesorowie debatować mieli nad kwestią ochrony i praw zwierząt w miejscu, zdawałoby się do dyskusji naturalnym jakim jest, jedna z najważniejszych polskich uczelni. Niestety, w momencie gdy okazało się, że jednym z prelegentów ma być Peter Singer część studentów podniosła, w typowym dla naszego kraju, histerycznym tonie, protest. Szybko, dołączyli do niego co poniektórzy profesorowie jak np. Paweł Bortkiewicz, kierownik Zakładu Katolickiej Nauki Społecznej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu czy związany z PiSem Janusz Wojciechowski. Ostatni odmówił ponadto udziału w konferencji. Podobnie jak prof. Roman Kołacz. Singerowi zarzucono nie tylko propagowanie aborcji, dzieciobójstwa i eutanazji ale też, co w kontekście samej konferencji budzi moje osobiste zdumienie, praw zwierząt. Prawa te w opinii jego przeciwników pozwalają zrównywać ludzi i krowy, co jest niedopuszczalną herezją, na której publiczne głoszenie w naszym kraju pozwolić nie można. Nie wnikam w to, czy tego rodzaju „herezja” jest rzeczywiście rzeczą niedopuszczalną, bo takiej też „herezji” nigdy Singer nie propagował. Zarzuty jego przeciwników obnażają w całości ich intelektualną niemoc. Wystarczyłoby bowiem sięgnąć po jedną z jego dostępnych w naszym kraju prac by przekonać się, co w rzeczywistości oznacza równość interesów zwierząt. Jak jednak twierdzą przeciwnicy konferencji, którzy skupili się wokół grupy FaceBook’owej, nie trzeba czytać prac Singera by wyrobić sobie na jego temat jakikolwiek pogląd. W zamian odsyłali do Wikipedii. O ile potrafię jeszcze zrozumieć internetowych frustratów o tyle nie rozumiem dlaczego podobny poziom argumentacji prezentuje część środowiska naukowego. Konferencja o ochronie zwierząt, miast być konferencją dotyczącą możliwości ich dalszego sankcjonowanego wyzysku, za sprawą Singera przybrałaby charakter poważnej debaty. Jak wskazują wypowiedź Bortkiewicza (Użyte w tytułach prelekcji zwroty świadczą o tym, iż nastąpiła pewna degradacja językowa: zwierzę już nie zdycha, ale umiera. To ewidentny przykład tego, iż niestety, poziom tej uczelni gwałtownie się obniża) tego rodzaju debata byłaby bardzo niewskazana.
Trudno w tym zacietrzewieniu doszukać się jakiejkolwiek rzeczowej argumentacji. Tym samym trudno podjąć polemikę, zwłaszcza jeżeli w dyskusji zaczynają pojawiać się uwagi natury religijnej. Nie widzę jednak sensu obalania prawd objawionych dotyczących rzekomej hierarchii bytów, gdy nauki biologiczne obaliły ten mit już dawno temu.
Nie widzę też potrzeby dla której miałbym wykładać przeciwnikom Singera całość jego poglądów i odkłamywać obiegowe stereotypy. Jeżeli komuś faktycznie zależy na dyskusji i rzeczowej wymianie poglądów sam dba o odpowiedni poziom wiedzy, którego w wystarczającym stopniu nie zapewnia ani Wikipedia ani jakikolwiek ogólnodostępny dziennik. Jak sytuacja wygląda w przypadku przeciwników obecności Singera na UW możemy się łatwo przekonać analizując ich wypowiedzi.
Koniec końców, w okrojonej wersji udało się przenieść spotkanie do warszawskiego Trafficu. Jest to nie tyle przegrana jej zwolenników, co przegrana Uniwersytetu, który miast stwarzać szansę do wolnej i nieskrępowanej dyskusji, ulega presji ludzi, którzy do rzeczowej dyskusji jeszcze nie dorośli.

Polecam również poniższe komentarze:
http://ekostraz.pl/portal/zart_roku
http://www.tomaszmatkowski.pl/blog/76-getto-katedrowe-czyli-zwycistwo-talibow-na-uniwersytecie

Na koniec jeszcze raz serdecznie zapraszamy 11 maja do Traffica!

Facebook Comments

Może Ci się również spodoba

Shares