„Nie zamierzam rezygnować z wegetarianizmu”

Cały czas można dołączyć do naszej akcji Zostań Wege na 30 dni! I Ty możesz spróbować wegetarianizmu! Dzięki nam codziennie, przez kolejne 30 dni będziesz otrzymywać na swoją skrzynkę mailową wiadomości z przepisami, ciekawostkami i poradami praktycznymi na temat wegetarianizmu.

shutterstock_181314653

Niezależnie od tego czy lubisz mięso czy nie, warto spróbować! Przeczytaj najnowsze komentarze naszych uczestników.

witajcie kochani.

właśnie stuknął ostatni dzień mojej akcji. jak pewnie wielu, szukałam już od dłuższego czasu jakiegoś bodźca, zachęty w stronę vege. ostatnio zaczęłam dużo czytać i natknęłam się na Vive i wyzwanie 30dni. .. nic lepszego nie mogłabym przedsięwziąć, żeby przekonać się ze nie potrzebuję mięsa do szczęścia :) nie potrzebuje i nie boje się go nie jeść… dzięki wam wiem gdzie szukać protein. przez ostatnie tygodnie zakochałam się w kaszy jaglanej, mleku z owsa, burakach, avocado i soczewicy.  dodaliście mi odwagi w moim postanowieniu i daliście mocne argumenty by trwać przy swoim
pozdrawiam gorąco i dziękuję.

Alicja

Przede wszystkim wielkie dzięki za ten program! Już jakiś czas interesowałam się coraz bardziej świadomym, zdrowym, przyjaznym środowisku odżywianiem, a dzięki programowi „Zostań wege” dowiedziałam się niesamowicie dużo. M.in. dzięki temu przeszłam z diety prawie-wegetariańskiej (jadłam mięso rzadko, ale jednak, a produkty mleczne „normalnie”) na wegańską. Zapisałam się też na kurs online o diecie i odżywianiu, aby poszerzyć moją wiedzę w tych tematach i być może zachęcić innych do spróbowania wegetarianizmu. Wasze maile były bardzo motywujące i codziennie cieszyłam się na nową porcję informacji i inspiracji. Dziękuję!!!

Pozdrawiam serdecznie,
Agnieszka

Drodzy Państwo,
Chciałabym podzielić się moimi wrażeniami z akcji. Cała idea newslettera bardzo mi się podoba, uważam, że jako darmowe źródło wiedzy sprawdza się świetnie. Bardzo mi się podobał, zwłaszcza dział Praktyka czyni mistrza. Nie korzystałam z przepisów, ponieważ wydawały mi się często zbyt proste, niemniej nie o nie chodziło mi najbardziej. Dział z informacjami o diecie wegetariańskiej był bardzo rzetelny i interesujący (duży plus za pierwsze kilka dni, kiedy omawiane były różne witaminy).
Pozdrawiam i dziękuję za ciekawe informacje.
Małgorzata

Witam! Akcja już zakończona aczkolwiek nie zamierzam rezygnować już nigdy z wegetarianizmu, Przede wszystkim dało mi to wiele do myślenia. Kiedyś nie tak często jadłam mięso, a właściwie tylko kurczaki, a z ryb łososie czy wędzone pstrągi, i to by było na tyle. I teraz zastanawiam się po co w ogóle mi to było. Zbędny składnik odżywiania. Wegetarianizm o wiele bardziej mi odpowiada. Czuję się świetnie – fizycznie jak i psychicznie. Sama świadomość, że nie krzywdzę zwierząt mnie zadowala, a co dopiero smak fantastycznych wegetariańskich potraw. Co więcej – coraz bliższy mi jest weganizm. Prawie całkowicie zrezygnowałam z mleka, bez którego kiedyś nie potrafiłabym żyć, a teraz – teraz wolę roślinne, które nie dosyć, że zdrowsze to smaczniejsze. Spożywam zdecydowanie mniej nabiału, jajek itd. Uważam, że w dużej mierze sprzyja to mojemu samopoczuciu. Jestem zadowolona z siebie i cieszę się ogromnie z tej decyzji zmiany stylu życia. Uważam, że jest jedną z najlepszych jakie podjęłam. Mam mnóstwo pomysłów na dania, dużo energii do życia i po prostu radość z bycia wegetarianką.
Dziękuję ogromnie za tą akcję!

Pozdrawiam serdecznie,
Daria

Witam
W lipcu ubiegłego roku zacząłem szukać jakichś informacji na temat zdrowego żywienia i przypadkiem znalazłem stronę zostanwege.pl, więc powiedziałem sobie „hm, czemu nie…? Zawsze chciałem spróbować jak to jest być wege…” Z początku z ogromnym zapałem wyszukiwałem wszelkich informacji na ten temat i próbowałem coraz to nowszych przepisów bez użycia mięsa. Akcja „zostań wege na 30 dni!” niezwykle mi w tym pomogła. Cóż… miesiąc akcji minął… później minęło kolejne 6 miesięcy, a ja nawet nie zauważyłem, kiedy na mięso przestałem nawet patrzyć. Wśród znajomych mam już etykietkę zagorzałego wege i nie ma wieczoru, kiedy nie opowiadam o tym „jak to jest”. Zwłaszcza, że jestem tancerzem i prowadzę bardzo aktywny i fizyczny tryb życia, stąd padają pytania „nie brakuje ci mięsa? przecież potrzebne ci białko!”. Po połowie roku bycia wegetarianinem stawiam swoje pierwsze kroki w byciu weganinem. Chciałbym oficjalnie napisać – dziękuję za nakierowanie mnie na nową ścieżkę życia i pomoc w odnalezieniu nowego stylu jedzenia. Brawo za inwencję i stworzenie akcji!
Pozdrawiam
Grzegorz Łabuda
Dotarłam do „końca” ale już wiem, że świadomie nie tknę nabiału. Dzięki Wam wiem jak zastąpić mleko czy masło, więc nie czuję się przez to uboższa. Co więcej -powoli i stopniowo planuję wykluczyć nabiał w diecie moich dzieci. Wiem też, że nie tknę mięsa z FABRYKI -bo tylko tak można nazwać to co funkcjonuje pod szyldem farmy!

Pozdrawiam
A. Gemza

Facebook Comments

Może Ci się również spodoba

Shares