4 największe kłamstwa przemysłu mięsnego

Producenci od lat starają się wmówić konsumentom, że mięso i produkty odzwierzęce kupowane przez nich w sklepie pochodzą z zadbanych i dobrze prosperujących hodowli. Przekonują, że jedzenie mięsa nie ma związku z bólem i cierpieniem zwierząt. Robią to na różne sposoby – poprzez reklamy, sponsorowane artykuły, odpowiednie grafiki na opakowaniach swoich produktów itp.

shutterstock_173109953

Dzisiaj przyjrzymy się 4 najczęstszym kłamstwom jakie serwuje nam na co dzień przemysł mięsny.

1. Dla hodowcy najważniejszy jest dobrostan zwierząt

Dla hodowcy najważniejszy jest zysk, nie dobrostan zwierząt. Ferma ma w pierwszej kolejności zarabiać pieniądze. Nie ma w tym nic dziwnego, producenci prowadzą biznes, który musi się zwracać. Z jak największą nawiązką. Przekonanie, że zysk i dobrostan zwierząt idą w parze zupełnie ignoruje wzrost liczby ferm przemysłowych. Im więcej zwierząt znajdzie się w danym zakładzie tym większy będzie zysk producenta. Duża liczba zwierząt to ograniczenie przestrzeni życiowej, tłok, brak możliwości zrealizowania swoich podstawowych potrzeb biologicznych. Cięcie kosztów zawsze odbywa się kosztem zwierząt. Zmaksymalizowanie dużej ilości zwierząt na jak najmniejszej przestrzeni to najlepszy sposób na zwiększenie zysków. Dbanie o dobrostan każdej jednostki niepotrzebnie zwiększa koszty. To jasne jeżeli spojrzymy na współczesny przemysł, który w 90% składa się z ferm przemysłowych.

2. Zwierzęta wciąż pasą się na zielonych łąkach

Przekonanie, że dzisiejsza „produkcja” mięsa na skale globalną wygląda tak samo jak jeszcze 100 lat temu to oznaka wielkiej naiwności. Sielankowe obrazy zadowolonych z życia krów w reklamach Milka to bajka. Marketing, który ma za zadanie przekonać cię, że wszystko jest w porządku. Małe, rodzinne gospodarstwa wiejskie nie są w stanie zaspokoić rosnącego apetytu na mięso dla ponad 6 miliardów ludzi. Producenci wiedzą, że nie ma zgody na brutalne traktowanie zwierząt, dlatego starają się podtrzymać iluzję swobodnie biegających po podwórku zwierząt.

3. Zwierzęta chcą być zabijane

To nie żart. Producenci na swoich bilbordach przekonują nas, że świnie cieszą się z wizyty w rzeźni i z radością ofiarowują swoje martwe ciała ludziom. Wesołe i uśmiechnięte zwierzęta od lat reklamują swoje własne mięso. Ten dziwaczny mit producenci starają się szerzyć nawet wśród dzieci.

4. Zwierzęta nie mają żadnych potrzeb

Kiedy na jaw wychodzą brutalne warunki hodowli producenci bronią się mówiąc, że zwierzęta nie mają żadnych potrzeb, których nie spełniałyby fermy przemysłowe. Ignorują ich potrzeby biologiczne i sprowadzają je do roli przetwarzalnych surowców – bez uczuć i rozumu. Bagatelizują ich cierpienie próbując sprowadzać walkę o prawa zwierząt do absurdu („Ja też bym wolał mieć w domu większy pokój i co z tego?” w kontekście dyskusji o hodowli klatkowej). Na szczęście nie musimy opierać się na opinii producentów. Znamy oficjalne stanowisko nauki.

Nie dajcie się nabrać na sztuczki branży mięsnej. Nie zwracajcie uwagi na ich reklamy, hasła i slogany na opakowaniach. Podejmujcie decyzje samodzielnie.

Facebook Comments

Może Ci się również spodoba

Shares