P&O: Źle toleruję strączki. Skąd brać białko na diecie bezmięsnej?

Dzisiejszy wpis poświęcimy pytaniu, które co jakiś czas przewija się przez naszą kampanię Zostań Wege. Część jej uczestników pisze do nas zaniepokojona ewentualnymi niedoborami białka – źle tolerują rośliny strączkowe i nie wiedzą jak w związku z tym skomponować dietę wegetariańską lub wegańską.

shutterstock_102022099

Pierwsza rzecz to określenie swoje problemu – czy rzeczywiście nietolerujemy strączków czy jedynie źle reagujemy na część z nich? Czasami fasola, groch czy soja podawane w formie ugotowanych ziaren działa niekorzystanie na nasz żołądek.

Warto w takim wypadku przetestować inne metody podawania roślin strączkowych. Przygotujemy z fasoli pastę lub kotlety. Dodatkowa obróbka produktu powinna zmniejszyć potencjalne niekorzystne działanie na nasz organizm.

Sprawdź jak reagujesz na fermentowane produkty sojowe takie jak tofu czy tempeh, które zwykle nie powodują żadnych problemów. Sięgnij po mleko sojowe. To również wartościowe formy włączenia roślin strączkowych (w tym wypadku soi) do diety.

Jeżeli nadal nie tolerujesz roślin strączkowych pamiętaj, że na diecie roślinnej wyróżniamy jeszcze dwie wysoko białkowe grupy produktów – zboża i orzechy. Przygotowując swoje menu warto więc uwzględnić produkty z obu tych grup w codziennej diecie. Warto je również czasami zjeść razem w jednym posiłku (np. ryż z dodatkiem sosu pomidorowego, warzyw i orzechów włoskich) aby dostarczyć sobie komplet aminokwasów. Mamy również do dyspozycji komosę ryżową, która jest źródłem pełnowartościowego białka roślinnego.

W wypadku nietolerancji roślin strączkowych warto jednak wziąć pod uwagę konsultację u dietetyka specjalizującego się w diecie roślinnej.

Facebook Comments

Możesz również polubić…

Shares
Skip to content