4 mity o białku roślinnym

Odpowiadamy na najpopularniejsze mity dotyczące białka roślinnego. Czy rzeczywiście masz się czego obawiać rezygnując w swoim menu z mięsa?

shutterstock_341569073

1.Białka roślinnego nie powinno wliczać się do diety

Ta teoria nie ma żadnego naukowego uzasadnienia. Nasze ciało nie potrzebuje białka, tylko konkretnych aminokwasów wchodzących w skład białek zarówno zwierzęcych jak i roślinnych. Nie ma żadnego znaczenia czy dana pula aminokwasów została dostarczona wraz z produktami odzwierzęcymi czy w postaci fasoli, ryżu lub soczewicy.

2. Białko roślinne nie zawiera wszystkich niezbędnych aminokwasów

Białko roślinne zawiera wszystkie potrzebne nam aminokwasy egzogenne! Każdy z nas może to sprawdzić samodzielnie przy pomocy bezpłatnych programów dietetycznych takich jak Cron-O-Meter czy Nutritiondata.

3. Białko roślinne jest niepełnowartościowe

O jakości białka decyduje zawartość i proporcje aminokwasów danego produktu. Chociaż wszystkie rośliny zawierają komplet aminokwasów egzogennych, nie zawsze we właściwych proporcjach. Dlatego nie każde białko roślinne możemy określić mianem pełnowartościowego. Do najlepszych białek roślinnych zalicza się soja i komosa ryżowa. Jednak problem niepełnowartościowości białek roślinnych jest czysto teoretyczny. W praktyce bowiem, jedząc w posiłku rożne źródła białka (np. soczewica+makaron) wyrównujemy proporcje aminokwasów danego posiłku, dzięki czemu osiągamy białko pełnowartościowe.

4. Białko roślinne jest źle przyswajalne

Białko roślinne, zgodnie ze wskaźnikiem PDCAAS – przyswaja się średnio w okolicach 50-90%. Soja jest przyswajalna na poziomie 91% (identycznie jak białko z kurczaka), komosa ryżowa 86%, a fasola to około 75%. To w zupełności wystarczy biorąc pod uwagę fakt, że większość naszego społeczeństwa i tak spożywa zbyt duże ilości białka.

Facebook Comments

Może Ci się również spodoba

Shares