Od mięsożercy do obrońcy praw zwierząt. Historia Johna Fiske

Czy można z radykalnego mięsożercy zrobić obrońcę praw zwierząt? Oczywiście, że tak! Jedną z takich historii opowiada głośna książka „Szalony kowboj”.

2462535_sd_no_animal_rescue_cn_002_t1200x620

Na zmianę nigdy nie jest za późno! Innym, doskonałym, przykładem jest John Fiske. Do niedawna, John był wielkim zwolennikiem mięsa i ekologicznej hodowli bydła. Był przekonany, że to najlepsze co może zrobić dla świata i planety. Jego poglądy zmieniły się o 180 stopni kiedy poznał swoją przyszłą dziewczynę, która była już wegetarianką i kiedy razem z nią obejrzał dokument „Cowspiracy”.

Jako prawnik, Fiske twierdzi, że nie sposób dyskutować z przedstawionymi w dokumencie faktami i liczbami. Jego zdaniem, dieta roślinna to niezbędny krok, który każdy z nas powinien podjąć w walce z postępującymi zmianami klimatu.

To jednak nie wszystko. Fiske coraz mocniej angażował się w dietę wegańską, zwracając uwagę na aspekt etyczny. Jak sam mówi:

Nasze społeczeństwo postawiło granicę pomiędzy jedzeniem krów, świń, a jedzeniem kotów i psów. To nie ma sensu.

John wykupił więc 2,5 hektarowe gospodarstwo i zamienił je w sanktuarium dla potrzebujących zwierząt. Schronienie znalazły tam nie tylko świnie, kury i konie, ale także psy i kozy.

Moim celem jest promowanie współczucia. Za sprawą swoich decyzji jestem teraz po drugiej stronie drogi i mogę pokazać jak ewoluują nasze poglądy.

Za każdym razem, kiedy zasiadamy do obiadu, mamy wybór. Możemy wybrać produkty roślinne, zamiast mięsa. Możemy zostać wege.

Źródło: http://www.mfablog.org/change-of-heart-former-meat-lover-turns-ranch

Facebook Comments

Może Ci się również spodoba

Shares