Pomóż zwierzętom i przekaż 1% Fundacji Viva!

Czy wiesz, że jeszcze do 1 czerwca możesz złożyć PIT? Pomóż zwierzętom i przekaż 1% Fundacji Viva! Wejdź na www.1procent.viva.org.pl, przekaż darowiznę na www.pomagam.viva.org.pl lub… podaruj kochający dom!

gf-Poye-iS3U-pHCx_pomoz-zwierzetom-i-przekaz-1-fundacji-viva-664x442-nocrop

Sytuacja, w której wszyscy się znaleźliśmy, zmusiła nas do spędzania więcej czasu w domu. Czy nam się to podoba, czy nie, musieliśmy przeorganizować codzienne funkcjonowanie na bardziej „stacjonarne”. Może właśnie teraz nadszedł dobry moment na przygarnięcie pod swój dach zwierzęcia?

Kiedyś wielu z nas spędzało kilka lub nawet kilkanaście godzin dziennie w pracy. Po pracy zakupy, czasem wieczorne wyjścia do miasta… Dzisiaj większość osób prowadzi home office, zakupy robi przez internet, a nawet imprezy takie jak koncerty czy spotkania ze znajomymi odbywają się w mediach społecznościowych. Skoro siedzimy w domu, podzielmy się swoją przestrzenią z potrzebującą istotą – zachęcają działacze Fundacji Viva! Możemy podpisać umowę adopcyjną lub zostać tzw. domem tymczasowym. Każda forma pomocy zwierzętom jest ważna. Jak to zrobić? Wystarczy wejść na www.viva.org.pl i skontaktować się z pracownikami Fundacji.

Podaruj kochający dom

Do Vivy! trafiają zwierzęta chore, porzucone, zaniedbane. Leczymy je, kastrujemy i znajdujemy nowe domy. W 2019 roku mieliśmy pod opieką 4252 zwierzęta, prowadziliśmy 304 domy tymczasowe, a także opiekowaliśmy się zwierzętami w schronisku w Korabiewicach, które prowadzimy od 2012 roku. Udało nam się przeprowadzić 1935 adopcji. Zawsze ogromnie się cieszymy, gdy dostajemy od nowych, kochających opiekunów zdjęcia szczęśliwych zwierząt, które stały się ich oczkiem w głowie. To często zwierzęta po ciężkich przejściach, więc tym bardziej potrafią odwdzięczyć się miłością za dobrą opiekę. Trafiają do nas nie tylko koty i psy, choć tych jest najwięcej. W Korabiewicach mamy też konie, kozy i inne zwierzęta gospodarskie. Te najprawdopodobniej zostaną z nami na zawsze, więc staramy się zapewnić im jak najlepszą opiekę. Wiele mniejszych zwierząt udaje się nam wyadoptować. Oto ciekawe historie, które wydarzyły się w ostatnim czasie.

Historie Kajtusia, Bagietki i Bochenka

Kajtuś trafił do Fundacji jako bardzo zaniedbany pies. Właściciele oddali go, bo twierdzili, że stwarzał  same problemy. Zamiast obroży miał ciasno zawiązaną taśmę klejącą, półtorametrowy łańcuch, sznurek i pasek od torby – wszystko na tyle zaciśnięte, że głowa psiaka zdążyła spuchnąć. Ówcześni właściciele twierdzili, że pies ucieka z łańcucha i to jedyny sposób, aby mu to uniemożliwić. Trudno się dziwić Kajtkowi, że próbował uciec. Żył na gołej ziemi, pod deską, która służyć miała za… ławkę. Miał też budę, ale nie wchodził do niej, bo była ona dla niego za mała, poza tym dziurawa i pozbawiona jakiejkolwiek wyściółki. Pies nie miał dostępu do wody, a do jedzenia dostawał resztki z obiadu. Kajtuś najpierw trafił do lecznicy, gdzie musiał zostać przez kilka dni, by stanąć na cztery łapy, a zaraz potem pojechał do domu tymczasowego – miejsca, które pomaga zwierzęciu przystosować się do nowych warunków życia. Dom tymczasowy prowadzą osoby, które często mają duże doświadczenie w opiece nad zwierzętami – uczą je życia przy ludzkiej rodzinie, podstawowych zasad higieny czy chodzenia na smyczy. Kajtuś był pilnym uczniem, dzięki czemu już po trzech miesiącach został adoptowany! Dziś ma swoją rodzinę na zawsze, śpi w łóżku i chodzi na długie spacery. Popatrzcie na zdjęcia szczęśliwego Kajtka.

gf-6kwz-WuNY-uD7G_pomoz-zwierzetom-i-przekaz-1-fundacji-viva-kajtus-664x442-nocrop

gf-drTd-tFQZ-oC2W_pomoz-zwierzetom-i-przekaz-1-fundacji-viva-kajtus-664x442-nocrop

gf-ztC6-Tktf-YLLZ_pomoz-zwierzetom-i-przekaz-1-fundacji-viva-kajtek-664x442-nocrop

Bagietka i Bochenek to koty, które odebrano podczas interwencji. O tragicznych warunkach, w jakich przebywały koty, poinformowali Fundację sąsiedzi. W malutkim mieszkaniu kobieta utrzymywała i rozmnażała 20 kotów… Nie było tam prądu, panował niesamowity brud, śmierdziało kocimi odchodami i moczem, a koty, które miały do dyspozycji tylko trzy kuwety, karmiono ryżem…

Właścicielka nie sterylizowała kotów ani ich nie leczyła. Po pierwszych oględzinach okazało się, że zwierzęta chorują i zarażają się nawzajem świerzbowcem i kocim katarem. W najgorszym stanie był Bochenek – miał zaawansowany koci katar i ciężko oddychał. Bagietka z kolei była strasznie wychudzona, a do tego w ciąży. Koty trafiły najpierw do lecznicy, zostały wyleczone i wykastrowane. Potem zamieszkały w domu tymczasowym, gdzie nie dało się ich od siebie odkleić. Nie było więc innego wyjścia niż oddać je razem do adopcji. Tak też się stało – cudowny duet znalazł kochający  dom u Agaty i Tomka, którzy początkowo chcieli adoptować tylko jednego kotka. Po usłyszeniu historii Bagietki i Bochenka postanowili jednak wziąć oba i nadali im piękne imiona. Skąd na nie pomysł? Wystarczy spojrzeć na zdjęcia. Leniwe kocie życie można obserwować na Instagramie.

gf-jdTw-1oRi-xc8W_pomoz-zwierzetom-i-przekaz-1-fundacji-viva-bagietka-i-bochenek-664x442-nocrop

Pozostałe koty mieszkające z Bagietką i Bochenkiem również zostały wyleczone i trafiły do nowych domów, jednak nadal wiele innych zwierząt czeka na adopcje.

Jeśli nie możesz adoptować zwierzaka, wspieraj nasze akcje: www.pomagam.viva.org.pl

Przekaż 1% podatku: www.1procent.viva.org.pl

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva! KRS 0000135274 www.viva.org.pl

Facebook Comments

Może Ci się również spodoba

Shares